Urodziny k…a!

A miało być tak pięknie, zaproszeni goście, tort, świeczki, baloniki,
i w takim nastroju wstajemy rano aż do chwili, gdy Ania zrobiła bum –
ot po prostu się przewróciła i niestety przywaliła głową o podłogę.
Potem jakaś bardziej lejąca się przez ręce była, płaczliwa, na chwilę oko zaczęło bardziej uciekać, nagle zażądała spać, jakaś półprzytomna nie odpowiadała na pytania. Szybka porada telefoniczna (dzięki Lucyna!) i lądujemy w szpitalu – tam badania, diagnoza – wstrząśnienie mózgu – i dostajemy wybór za względu na potencjalną możliwość krwiaka
1) obserwacja 48h i w razie problemów tomografia w znieczuleniu zupełnym
2) tomografia w znieczuleniu zupełnym i 48h obserwacji po znieczuleniu
3) na własne życzenie do domu, tam obserwacja, ale jakby coś się działo to nie jesteśmy w szpitalu.
Decydujemy się na szybkie zrobienie tomografii, trzeba jeszcze coś tam załatwić, jeszcze pobrać krew i idziemy.
A tam Pani anestezjolog mówi, że Ania taka spokojna, że możemy spróbować bez znieczulenia (to bardzo ważne bo znieczulenie ogólne jest obciążające dla organizmu i było główną przyczyną, że lekarz nie zalecał tej opcji jako najlepszej). I co – Ania trochę niechętnie położyła się w tym ustrojstwie, miziała mnie po głowie (t.j. resztkach włosów) i po brodzie, słuchała bajki o Maszy i Niedźwiedziu nieudolnie na poczekaniu wymyślanej – patrzyła prosto w oczy i leżała, grzecznie leżała, nie ruszając się – o jaki ja jestem z niej dumny – wytrzymała te 2 minuty. Jak dobrze, że pani doktor wpadła na pomysł spróbowania bez znieczulenia. Jeszcze parę godzin obserwacji i na noc do domu.
Skracając –  krwiaka nie ma, za to opis zmian w mózgu związanych z zespołem Cockayne’a nie nastraja optymistycznie, zresztą, jak macie ochotę – spójrzcie na scan. Po powrocie do domu wyprawiliśmy Ani szybkie urodziny w rodzinnym gronie. Na tych roześmianych zdjęciach Ania śmieje się z wymyślonego przez Tatę kawału. A chodzi o odpowiedź na pytanie Gdzie idzie krówka? do domuuuu (na koniec należy koniecznie zamuczeć).

Recommended Posts

Napisz komentarz