Jutro ważny dzień

Tak więc przygotowujemy się do jutrzejszej terapii, dla nas to głównie doprowadzenie Ani do dobrego stanu (cały czas ma lekką gorączkę) i jak największe nawodnienie – podanie komórek jest przez wenflon, nawodnienie ułatwia podanie kroplówki – no i zapewnienie jej jak najlepszego psychicznego samopoczucia. Jutro trzeba będzie wytrzymać godzinę może dwie godziny kroplówki i kilka dodatkowych zastrzyków, a Ania ma zbyt dużo doświadczeń tego typu, robi się więc w takiej sytuacji nerwowa – zapewnienie rozrywki i świeżych dobrych wspomnień jest kluczem do sukcesu. (Tym ważniejszym, że u Ani zbyt wysoki poziom kortyzolu – powodowany stresem – ma katastroficzny wpływ na układ nerwowy) Aha – mamy też w zanadrzu patent – maść Lingox, działającą lokalnie przeciwbólowo. Tak więc dziś dzień spędziliśmy znowu w ZOO a jutro rano zaczynamy. Zresztą Zoo to cudowne chwile pozwalające i nam na moment zapomnieć o tym po co tu przyjechaliśmy.
Na zdjęciach wizyta w Zoo, szczególnie karmienie papug zapadło Ani w pamięć, bo już po powrocie do domu przyjaciół „opowiadała” o tym wujkowi.

Recommended Posts

Napisz komentarz