Babo babo!

Nareszcie udało mi się nagrać.  Ania uczyła się tego wierszyka jakieś dwa lata, wiele razy słysząc go od dzieci w piaskownicy. Od niedawna jest w stanie wypowiedzieć cały wierszyk w miarę wyraźnie, tak żeby wszyscy nie tylko rodzice mogli zrozumieć. To cudowne uczucie słyszeć własne dziecko, które mówi tak długie zdanie. Możemy słuchać w nieskończoność.

Najnowsze wpisy

Napisz komentarz