Przyjaciele raz jeszcze

Dlaczego Niunia i Felek odgrywają tak ważną rolę w życiu Ani?

Po pierwsze bo po prostu  są, a raczej jest ich wszędzie pełno:) jak przystało na stworzenia z natury ciekawskie i otwarte na człowieka. Po drugie dysponując urozmaiconą fakturą są świetnymi terapeutami od integracji sensorycznej, każdy na swój sposób z racji cech jakimi obdarzyła je natura – Felek doskonale się nadaje do przytulania go całym ciałem, w dodatku rezonuje i grzeje, Niunia służy zawsze swoimi niezastąpionymi uszami, które można miętlić namiętnie w nieskończoność, co dostymulowuje Anię i zarazem uspokaja zwłaszcza przed snem. Dodatkowo na pewno roztaczają pozytywną energetyczną aurę:). Uczą przy tym delikatności i tego, że każdy ma granice, które trzeba szanować, Niunia i Felek również. Po trzecie są najskuteczniejszymi logopedami jakich znam (nie umniejszając innym wspaniałym terapeutom z którymi Ania pracuje na co dzień). Tu ogromną rolę odegrał jeszcze przed erą Niuni i Felka, pies wujka – mastif neapolitański Nero. To dzięki niemu do skromnego repertuaru słów typu baba, mama, kuku, łała doszły komendy „do mnie”, „siad”, „tańczy” (pies robi kółko wokół własnej osi), bo nie ma większej motywacji i nagrody w jednym  od ogromnego aksamitnego psa o gołębim sercu, który z rozwianymi uszami i swoimi imponującymi fałdami przybiega po smakołyk wprost do Ani. Równocześnie Nero pracował nad wzmacnianiem pewności siebie i poczuciem sprawczości, a to już działka pedagogów. I w tej branży brylują również Felek i Niunia ucząc na swoim przykładzie cierpliwości, zwłaszcza podczas wspólnych zabaw, kiedy to trzeba poczekać na swoją kolej rzucania węzełkiem lub piłeczką. Wreszcie są fantastycznymi psychologami dla całej rodziny i tym razem każdy na swój sposób – Niunia ze swoim smutnym spojrzeniem Nicolasa Cage’a zdaje się mówić „tak, wiem, rozumiem Cię”, Felek za to bez pardonu wpakowuje się na kolana kokosząc się i wyginając na wszystkie strony, jakby chciał powiedzieć „weź, daj spokój, lepiej mnie pokiziaj”. Sztukę rozbawiania człowieka mają także opanowaną zwłaszcza kiedy połączą siły – Niunia iska kota, albo łapię w pysk jego głowę, Felek ku uciesze Ani nie pozostaje dłużny, lubi również zapolować na Niunię, gdy ta wraca ze spaceru. Ponadto Felek posiada dodatkową umiejętność podnoszenia  ciśnienia, bo czasem trzeba wbrew ogólnej niemocy zerwać się na równe nogi i pośpieszyć na ratunek szynce, a zwłaszcza parówce i uratować ją przed niechybnym pożarciem. Jakby jeszcze było tego mało nasze zwierzaki uczą Anię wyrozumiałości – Niunia na przykład panicznie boi się deszczu, trzęsie się jak osika i koniecznie musi się wtedy schować w jakimś ciasnym ciemnym miejscu. Choć to nie jest łatwe Ania uczy się, żeby ją wówczas zostawić w spokoju, a czasem próbuje pocieszyć przytuleniem.

Recommended Posts

Napisz komentarz