Księżniczka w Książu

Po ciężkim piątku z gorączką weekend spędziliśmy u Przyjaciół na Dolnym Śląsku ładując baterie, Książ, ogród a dla Ani przede wszystkim Ciocie, Wujki i „badziaba”. Cudny weekend, jak wszystko co dobre, skończył się zbyt wcześnie a w domu niestety Ania dalej chora, nie poszła więc do przedszkola i pewnie przez cały tydzień nie pójdzie – a na wszelki wypadek niepokojeni nieładnym kaszlem na jutro rano mamy lekarza.
Najnowsze wpisy