Zimowy czas to dla nas niełatwy czas. Perspektywa złapania jakiejś infekcji gdzieś tam zawsze z tyłu głowy. Wciąż szukamy optymalnej diety dla Ani, żeby zmniejszyć refluks do minimum, ograniczyć ilość biegunek i wymiotów. Jesteśmy po konsultacji z nefrologiem – w marcu szykuje się pogłębiona diagnostyka. Do problemów ze spaniem dochodzą Ani emocje – nasilająca się niechęć do przedszkola – mamy nadzieję ogarnąć ten temat z pomocą kadry przedszkolnej. Jeśli dodać do tego wszystkiego kiepską formę rodziców, lekko nie jest. Swoją drogą czy ktoś wie czy jeśli rodzic opiekujący się dzieckiem niepełnosprawnym zachoruje, czy należy mu się L4 a właściwie drugiemu rodzicowi? Na zdjęciach Ania dba o swój zwierzyniec i z Tatą w niedzielny poranek bawi się w swój najświeższy hit literkowy.

Recommended Posts