Żegnamy dziś Nera – wielkiego przyjaciela i nauczyciela Ani. Że przyjaciela to oczywiste, ale możecie się zastanawiać jak i czego Nero Anię uczył. Otóż Nero uczył Anię samostanowienia i pewności siebie, uczył, że nawet taki wielki Nero się posunie jeśli go Ania popcha swoją małą rączką. Nero pozwalał Ani na w zasadzie wszystko co Ani przyszło do głowy oczywiście z pokładaniem się na nim włącznie, z ładowaniem rąk do pyska, z ciągnięciem za wielkie uszy itd. Ale ku Waszemu zaskoczeniu też (i to skutecznie) Nero uczył Anię mówić, robił to na 2 sposoby, po pierwsze siadał na końcu korytarza, albo gdzieś na spacerze, Ania „odchodziła” parę kroków/obrotów kół wózka i wołała „do mnie” i Nero przychodził ku wielkiej radości Ani, po drugie Ania o tym potem opowiadała mówiąc „do mnie”. Ech, szkoda, to było prawie 70 kilo czystej, ciągle szalonej psiej miłości.

Recommended Posts