Nocne życie cd

Niewiele na zdjęciu widać, ale Ania karmi sierściuchy i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że karmi je w środku nocy. Zaczęło się popołudniu, jakaś padnięta, śpiąca, wcześnie chce się kąpać i /dziadka, potem niechętnie spać i … no właśnie co chwilę wybudzenia. Normalnie po uśpieniu pośpi te 3-4h, tym razem nic z tego, budzi się, płacze, usiłuje wymiotować, podwyższona temperatura, ale jeszcze nie gorączka. Decydujemy, że w łóżku będzie się Ani źle wymiotowało, pozycja na półsiedząco nie jest szczególnie wygodna do tych czynności, to już lepiej na półstojąco – do zlewu w łazience. Anię męczy, ale nie wymiotuje, potem chce się kłaść ale nie w żadnym z łóżek – na kanapie, odruch wymiotny się uspokaja, ale Anie ciągle coś męczy i nie może nam przekazać co. Potem zaczyna ją gonić i to po wielokroć, w końcu i to się uspokaja a Ania chce karmić – no to co, zwierzaki na karmienie chętne o każdej porze dnia i nocy (jak widać). Karmimy, Ania spokojniejsza pozwala się zanieść do pokoju, usypia, jeszcze raz się budzi, dajemy leki nasenne, śpi.

Recommended Posts