Majówka

Już właściwie tradycyjnie spędziliśmy majówkę na Dolnym Śląsku u przyjaciół. Pogoda nas nie rozpuszczała, ale mimo to Ania towarzysko kwitła i znów późno chodziła spać. I tym razem było piękne Arboretum Wojsławice, znajome pałace Łomnica i Wojanów, a jako nowość Kraina Wygasłych Wulkanów czyli Góry Kaczawskie a dokładnie Małe Organy Myśliborskie (te ze zdjęcia zagadki, niesamowite nie? i pomyśleć to stygnąca sprzed wieloma milionami lat lawa) i Wielkie Organy Wielisławskie, które okazały się być mimo rozmiarów mniej spektakularne. Wpadliśmy także do rozsławionej przez Filipa Springera Miedzianki (poczytajcie koniecznie Miedzianka historia znikania). Jednak ponad wszystko była gościnność i serdeczność naszych gospodarzy i czego myśmy nie jedli :) Dziękujemy, fajnie było:)

Recommended Posts