Wieści

Ania dziś wróciła do przedszkola. Szczęśliwie dość szybko uporała się z infekcją (teraz przyszła kolej na mamę). Zawsze w takich sytuacjach najemy się strachu, bo nigdy nie wiadomo jaki obrót obiorą sprawy. Tym bardziej dziękujemy za wszystkie komentarze pełne troski, życzenia powrotu do zdrowia, za każdy najmniejszy wyraz wsparcia. Pytacie jak Ania znosi upały? ano dość dzielnie, bo unikamy ekspozycji na słońce w najgorętszych godzinach, a kiedy bardzo jest gorąco w domu, robimy użytek z przenośnej klimy. Na dworze obowiązkowo z długim rękawkiem i smarujemy Anię grubą warstwą kremu z filtrem 50, okulary przeciwsłoneczne musowo – nadwrażliwość na światło się pogłębia, wciąż czekamy na informacje w sprawie diagnostyki Ani oczu. A poza tym Ania ma swoje sposoby – chłodzenie się poprzez nakładanie na siebie, tudzież na mamę czy tatę warstw farby (to naprawdę działa:)). Oczywiście pomieszkiwanie w wypełnionej po szyję wannie, najlepiej z Tatą. Pomieszkiwanie to właściwie słowo, bo Zazul może w wodzie spędzić dowolną ilość czasu, gorzej z tatą :) Przy okazji dziękujemy Cioci Asi za spędzony z Anią czas i za cuda ze swojego ogródka – poziomki i lawendę.

Najnowsze wpisy