Powrót Królika

Wczoraj przy okazji obecności Cioci Sabiny, którą Ania ochrzciła zebrą:) udało się nam namówić Anię na stanie w Króliku. Najpierw było przewracanie wałka, do którego Ania musi dojechać i w końcu przewrócić, czasem nie jestem to łatwe ale zawsze śmieszne, a potem Tata bierze wałek pod pachę i zabawnym krokiem przenosi go w inne miejsce. Tym razem Ania postała dłużej niż zwykle, bo wciągnęła się w zabawę z wkładankami bez patrzałki jak tę zabawę nazywa Tata. Ania dotyka wkładankę rączkami i odgaduje bez patrzenia co to za element i gdzie pasuje. Jest w tym bezbłędna, a odgadywanie naprawdę nie jest łatwe zwłaszcza jeśli kształty nie są oczywiste. To bardzo ważna zabawa dla Ani, wiecie że Ani wzrok jest zagrożony, wielka zasługa Taty, że tak bardzo lubi wkładanki bez patrzałki.

Najnowsze wpisy