O aparatach

Powoli przygotowujemy Anię do aparatów słuchowych. Jest szansa, ze pewne podkręcenie głośności poprawi funkcjonowanie Ani na co dzień. Dostaliśmy takie atrapki aparatów i ku naszej radości Ania dała je sobie założyć na uszka, wydawała się nimi zainteresowana i zadowolona wręcz. Założyła aparacik tacie, mamie, dziadkowi, który nawiasem mówiąc, co nie jest bez znaczenia, też nosi aparat słuchu. Ania już miała okazję oswoić się w jakiś sposób z aparatami na oddziale audiologii, widząc je o swojej sąsiadki Bianki, do której zresztą szeroko się uśmiechamy. To duży zysk dla nas, bo wiadomo nic na siłę.
PS: A Wujek siedzi i rozplątuje te kabelki:)

Recommended Posts